Kultura i władza #150
Akceleracjonizm
termin oryginalny: accelerationism (ang.) · akceleracjonizm lewicowy, akceleracjonizm bezwarunkowy, e/acc
Pojęcie z obiegu globalnego — bez udokumentowanego rodowodu w regionie. przejdź do dokumentacji ↓
Definicja robocza
Akceleracjonizm to stanowisko, według którego wyjście z obecnego porządku nie prowadzi przez spowolnienie, powrót ani reformę, lecz przez wzmocnienie i przyspieszenie tych sił technicznych i ekonomicznych, które porządek ten już rozsadzają. W wersji technicznej (Land, CCRU) chodzi o tezę opisową: kapitał jest procesem autonomicznym, który sam wytwarza swoje przyspieszenie, a człowiek jest raczej jego składnikiem niż sternikiem. W wersji politycznej (Williams, Srnicek) chodzi o program: przejąć infrastrukturę, automatyzację i planowanie zbudowane przez kapitalizm i skierować je na cele, których rynek nie zrealizuje. Potoczne użycie z lat dwudziestych, od hasła „e/acc” po publicystykę o zamachach skrajnej prawicy, oznacza zwykle tyle, co „im szybciej i gorzej, tym lepiej”, i wymaga za każdym razem pytania, o którą odmianę chodzi.
Geneza i rodowód
Nazwę pojęcia spopularyzował krytyk, nie zwolennik: Benjamin Noys użył słowa „accelerationism” w „The Persistence of the Negative” (2010), aby opisać nurt francuskiej myśli po 1968 r., który w kapitalistycznej deterytorializacji widział nie wroga, lecz drogę. Chodziło o słynny fragment „Anty-Edypa” Deleuze’a i Guattariego (1972) z pytaniem, czy nie należałoby „przyspieszyć procesu”, oraz o „Économie libidinale” Lyotarda (1974). W latach dziewięćdziesiątych tę linię zradykalizował Nick Land w Cybernetic Culture Research Unit na uniwersytecie w Warwick: kapitalizm jako obca inteligencja, która przybywa z przyszłości i montuje się z ludzkich pragnień, a kres człowieka jako cel, nie koszt. Po kryzysie 2008 r. pojęcie przejęła nowa lewica teoretyczna. Alex Williams i Nick Srnicek opublikowali 14 maja 2013 r. „#Accelerate: Manifesto for an Accelerationist Politics”, odcinając się od landowskiego fatalizmu i wzywając do odzyskania przyszłości, automatyzacji pracy i planowania w skali większej niż rynek. Antologia Robina Mackaya i Armena Avanessiana (2014) dopisała temu nurtowi genealogię od Marksa. Równolegle sam Land związał się z „ciemnym oświeceniem” i neoreakcją, a słowo zaczęło żyć w trzecim obiegu, wśród sieciowych ekstremistów głoszących, że kolaps należy przyspieszyć przemocą. Od 2022 r. krąży jeszcze czwarta wersja, dolinowa: „effective accelerationism”, czyli afirmacja niczym nieograniczonego rozwoju sztucznej inteligencji jako odpowiedź na ostrożność efektywnych altruistów.
Rodowód środkowoeuropejski
Nie znaleźliśmy udokumentowanego związku tego pojęcia z myślą lub doświadczeniem Europy Środkowej.
Nie znaleźliśmy udokumentowanego związku tego pojęcia z myślą lub doświadczeniem Europy Środkowej (co według przyjętej metody oznacza „nie znaleźliśmy”, nie „nie istnieje”; stan na październik 2026).
Dlaczego teraz
Pojęcie wróciło do obiegu z trzech niezależnych powodów. Po pierwsze, po zamachu w Christchurch w marcu 2019 r. media i służby zaczęły używać słowa „akceleracjonizm” na określenie doktryny neofaszystowskich sieci, które chcą przyspieszyć rozpad społeczeństwa; od tej pory termin występuje w raportach o ekstremizmie częściej niż w filozofii. Po drugie, przełom modeli językowych z lat 2022–2023 wytworzył w Dolinie Krzemowej jawną frakcję „e/acc”, która potraktowała debatę o bezpieczeństwie AI jako hamulec do zerwania; spór o zarząd OpenAI w listopadzie 2023 r. czytano publicznie właśnie w tych kategoriach, a hasło trafiło do biogramów inwestorów i do dyskusji o regulacjach w USA i Unii. Po trzecie, lewica, która po 2016 r. przegrała kolejne starcia o państwo, wróciła do pytania Williamsa i Srnicka: czy da się chcieć więcej techniki i jednocześnie mniej kapitalizmu, czy też „postwzrost” jest jedynym uczciwym stanowiskiem w obliczu kryzysu klimatycznego. Pojęcie jest więc dziś potrzebne nie dlatego, że ktoś wygrał tę debatę, lecz dlatego, że bez niego trzy zupełnie różne środowiska zdają się mówić to samo słowo.
Siła wyjaśniająca
Akceleracjonizm pozwala dostrzec, że „postęp” i „krytyka” nie muszą stać po przeciwnych stronach i że pytanie „czy przyspieszać” zastąpiło w wielu sporach pytanie „dokąd”. Po pierwsze, wyjaśnia dziwną zbieżność języków: inwestor venture capital, teoretyk z Warwick i anonimowy ekstremista mogą w tym samym tygodniu opublikować tekst o „zerwaniu hamulców”, choć mają sprzeczne cele; pojęcie każe pytać o to, co każdy z nich uważa za silnik, a co za hamulec. Po drugie, porządkuje debatę o automatyzacji: argument Srnicka i Williamsa, że utrata miejsc pracy jest problemem dystrybucji, a nie techniki, jest akceleracjonistyczny w sensie ścisłym i da się go oceniać niezależnie od wersji landowskiej. Po trzecie, obnaża strukturę nostalgii po drugiej stronie: zarówno konserwatywny powrót do „normalności”, jak i lewicowa „polityka ludowa” lokalnych protestów są w optyce manifestu z 2013 r. reakcjami na przyspieszenie, które same niczego nie przyspieszają i niczego nie zatrzymują. Dzięki temu pojęciu widać też, kiedy spór o technologię jest w istocie sporem o to, kto ma prawo do przyszłości.
Osie sporu
Lewicowa dźwignia czy landowska pułapka
Williams i Srnicek, a za nimi część teoretyków postkapitalizmu, twierdzą, że technika zbudowana przez kapitał da się odłączyć od kapitału i przestawić na cele emancypacyjne. Land i jego kontynuatorzy, a z drugiej strony Noys, odpowiadają zgodnie, choć z przeciwnych powodów, że to złudzenie: przyspieszenie ma własny kierunek i nie pyta, kto trzyma kierownicę. Najmocniejszy kontrargument: Jeśli kapitalizm jest, jak chcą sami autorzy manifestu, systemem, który już dziś hamuje produktywność i marnuje potencjał techniki, to teza o jego autonomicznej prędkości upada i lewicowe „odzyskanie przyszłości” staje się nie fantazją, lecz zwykłą polityką przemysłową pod nową nazwą. Charakter sporu: rzeczowy — dotyczy tego, czy technika jest neutralnym narzędziem, czy nośnikiem stosunków społecznych, w których powstała, a to pytanie da się badać na konkretnych systemach.
Opis procesu czy estetyka prędkości
Socjologowie przyspieszenia, z Hartmutem Rosą na czele, oraz krytycy w rodzaju Noysa zarzucają akceleracjonistom, że nie mają teorii czasu społecznego, tylko nastrój: fascynację maszyną odziedziczoną po futuryzmie i produktywizmie, która myli intensywność doznania z kierunkiem historii. Najmocniejszy kontrargument: Zwolennicy odpowiadają, że właśnie Rosa opisuje przyspieszenie jako los bez wyjścia, a manifest z 2013 r. wyraźnie odróżnia prędkość od nawigacji i odrzuca przyspieszanie dla samego przyspieszania; zarzut trafia w Landa, nie w program polityczny. Charakter sporu: mieszany — po części dotyczy realnych założeń o dynamice nowoczesności, po części jest sporem o styl i o to, czy wolno pisać filozofię polityczną w estetyce cyberpunku.
Jedno pojęcie czy przypadkowa zbieżność nazw
Badacze ekstremizmu i część filozofów polityki twierdzą, że „akceleracjonizm” neonazistowskich sieci nie ma nic wspólnego z Deleuze’em ani Srnickiem i że używanie jednego słowa szkodzi analizie obu zjawisk. Przeciwnicy, zwłaszcza na lewicy, odpowiadają, że wspólna jest fantazja o katastrofie jako akuszerce przyszłości i że landowski antyhumanizm realnie zasilił neoreakcję. Najmocniejszy kontrargument: Genealogia Landa do „ciemnego oświecenia” jest udokumentowana jego własnymi tekstami, a milczenie o niej byłoby wygodne tylko dla akceleracjonistów lewicowych; wspólna nazwa jest więc niewygodna, ale nie przypadkowa. Charakter sporu: mieszany — ma rzeczową warstwę (ścieżki recepcji da się prześledzić), ale w publicystyce służy głównie do dyskredytowania przeciwnika przez skojarzenie.
Niedoceniany kąt
Najciekawsze w akceleracjonizmie nie jest to, co mówi o prędkości, lecz to, co mówi o planowaniu. Manifest z 2013 r. i „Inventing the Future” nie postulują chaosu, tylko infrastrukturę: modelowanie gospodarki, przejęcie platform, dochód podstawowy, pełną automatyzację. Pod estetyką „zerwanych hamulców” kryje się więc najbardziej tradycyjny z lewicowych projektów, czyli racjonalna organizacja produkcji, tym razem z komputerami zamiast biurokratów. To tłumaczy, dlaczego nurt łatwo łączy się z zainteresowaniem cybernetyką i z eksperymentami w rodzaju chilijskiego Cybersynu, a zarazem wskazuje jego ślepą plamkę: pytanie, kto kontroluje modele, przez które gospodarka ma być sterowana, pojawia się tu równie rzadko, co w dolinowej wersji „e/acc”. Lewicowy akceleracjonizm i jego prawicowy cień są pod tym względem bliźniakami: oba wierzą, że moc obliczeniowa rozstrzygnie spór, który w istocie jest sporem o władzę nad danymi i nad kryteriami optymalizacji.
W przekładzie
Polski termin „akceleracjonizm” jest kalką i jako kalka funkcjonuje bez większych oporów, także w publicystyce o ekstremizmie. Trudność nie leży w rzeczowniku, lecz w czasowniku: angielskie „accelerate” w tytule manifestu jest zarazem opisem, rozkazem i hashtagiem, a polski przekład internetowy z 2016 r. oddał je jako „#przyspiesz”, co brzmi raczej jak ponaglenie niż program. „Przyspieszeniowiec” byłby śmieszny, „akceleracjonista” brzmi jak nazwa sekty, co zresztą dobrze oddaje część stanu faktycznego. Zostajemy przy „akceleracjonizmie”, a odmiany opisujemy przymiotnikami: lewicowy, bezwarunkowy (Landa), prawicowy i dolinowy („e/acc”), zamiast udawać, że to jedno stanowisko.
Jedno zdanie na wynos
Akceleracjonizm pyta nie o to, czy chcemy jechać szybciej, lecz o to, kto siedzi za kierownicą, gdy wszyscy zgadzają się, że hamulce i tak nie działają.
Sieć pojęć pokrewnych
Jak to pojęcie wzmacnia, ogranicza lub uzupełnia inne ramy analityczne w korpusie.
-
Hiperstycja wzmacnia
Oba pojęcia wyszły z kręgu CCRU i Nicka Landa: hiperstycja opisuje, jak fikcje o przyszłości same ją sprowadzają, a akceleracjonizm traktuje kapitał jako taką właśnie samospełniającą się maszynę.
-
Późny kapitalizm uzupełnia
Akceleracjonizm odpowiada na tę samą diagnozę stagnacji i braku alternatywy, ale zamiast opłakiwać kapitalizm proponuje przebiec przez niego na drugą stronę.
-
Degrowth w napięciu
Postwzrost chce spowolnić metabolizm gospodarki, akceleracjonizm lewicowy chce zautomatyzować i zaplanować go na większą skalę; spór dotyczy tego, czy technika jest częścią problemu, czy dźwignią wyjścia.
-
Longtermizm uzupełnia
Prawicowo-technologiczny akceleracjonizm (e/acc) ukształtował się jako jawna kontrpropozycja wobec ostrożności longtermistów i efektywnych altruistów w sprawie AI.
-
Solucjonizm technologiczny wzmacnia
W wersji dolinowej akceleracjonizm staje się solucjonizmem podniesionym do rangi filozofii dziejów: każdy problem społeczny ma rozwiązanie w większej mocy obliczeniowej.
-
Techno-feudalizm ogranicza
Jeśli platformy budują nie szybszy kapitalizm, lecz rentierski porządek poza rynkiem, to wizja kapitału jako nieubłaganego silnika deterytorializacji traci przedmiot.
-
AGI wzmacnia
Obietnica ogólnej sztucznej inteligencji dała akceleracjonizmowi lat dwudziestych konkretny obiekt pragnienia i konkretnego przeciwnika w postaci regulacji.
Kanon lektur i most przekładowy
Kluczowe prace założycielskie, wprowadzenia i głosy krytyczne — wraz z informacją o dostępności wydań w języku polskim i angielskim.
-
tekst założycielski 2013 · angielski
Alex Williams, Nick Srnicek, #Accelerate: Manifesto for an Accelerationist Politics
Tekst, który nadał pojęciu polityczny program: trzy części (diagnoza koniunktury, przegląd odmian akceleracjonizmu, dwadzieścia cztery punkty manifestu), opublikowany 14 maja 2013 r. na portalu Critical Legal Thinking.
Po polsku: wydania polskiego nie sprawdzono
Po angielsku: tekst oryginalny po angielsku
-
tekst założycielski 2011 · angielski
Nick Land, Fanged Noumena: Collected Writings 1987–2007
Zbiór tekstów Landa z czasów Warwick i CCRU, z „Meltdown” i „Machinic Desire” — źródło obrazu kapitału jako obcej inteligencji, która montuje się z ludzkiej historii.
Po polsku: wydania polskiego nie sprawdzono
Po angielsku: tekst oryginalny po angielsku
-
wprowadzenie i synteza 2014 · angielski
Robin Mackay, Armen Avanessian (red.), #Accelerate: The Accelerationist Reader
Antologia, która zbudowała kanon pojęcia wstecz, od Marksa i Veblena przez Deleuze’a, Lyotarda i Landa po Srnicka, Williamsa i Negarestaniego; najlepszy punkt wejścia dla czytelnika, który chce zobaczyć, co w tej tradycji jest ciągłe, a co doklejone.
Po polsku: wydania polskiego nie sprawdzono
Po angielsku: tekst oryginalny po angielsku
-
perspektywa krytyczna 2014 · angielski
Benjamin Noys, Malign Velocities: Accelerationism and Capitalism
Krytyka od autora, który spopularyzował nazwę pojęcia: akceleracjonizm jako fantazja o zjednoczeniu z maszyną, która powtarza futurystyczne i produktywistyczne złudzenia XX wieku.
Po polsku: wydania polskiego nie sprawdzono
Po angielsku: tekst oryginalny po angielsku
-
tekst założycielski 2015 · angielski
Nick Srnicek, Alex Williams, Inventing the Future: Postcapitalism and a World Without Work
Książkowe rozwinięcie manifestu, które porzuca nawet samo słowo na rzecz programu pełnej automatyzacji, skrócenia pracy i dochodu podstawowego; pokazuje, ile z akceleracjonizmu zostaje po zdjęciu estetyki prędkości.
Po polsku: wydania polskiego nie sprawdzono
Po angielsku: tekst oryginalny po angielsku
-
z innej dziedziny 2005 · niemiecki
Hartmut Rosa, Beschleunigung. Die Veränderung der Zeitstrukturen in der Moderne
Socjologiczna teoria przyspieszenia społecznego, która opisuje to samo zjawisko bez normatywnej afirmacji; pozwala sprawdzić, czy akceleracjoniści mówią o dynamice, czy tylko o nastroju.
Po polsku: wydania polskiego nie sprawdzono
Po angielsku: wydania angielskiego nie sprawdzono
-
z innej dziedziny 1972 · francuski
Gilles Deleuze, Félix Guattari, L’Anti-Œdipe. Capitalisme et schizophrénie
Źródło najczęściej cytowanego fragmentu o „przyspieszeniu procesu” deterytorializacji; lektura, bez której spór o to, czy akceleracjonizm w ogóle jest deleuzjański, pozostaje niezrozumiały.
Po polsku: wydania polskiego nie sprawdzono
Po angielsku: wydania angielskiego nie sprawdzono
Cytaty źródłowe
It is Marx, along with Land, who remains the paradigmatic accelerationist thinker.
To Marks, obok Landa, pozostaje paradygmatycznym myślicielem akceleracjonistycznym. (przekład: przekład roboczy)