Kognitywistyka #037
Doomscrolling
termin oryginalny: doomscrolling (ang.) · doomsurfing, kompulsywne przeglądanie złych wiadomości, scrollowanie zagłady
Pojęcie z obiegu globalnego — bez udokumentowanego rodowodu w regionie. przejdź do dokumentacji ↓
Definicja robocza
Doomscrolling to przedłużone, słabo kontrolowane przewijanie strumienia złych wiadomości, które utrzymuje się mimo narastającego lęku i bez przyrostu użytecznej wiedzy. Kluczowe są trzy cechy naraz: negatywny charakter treści, brak naturalnego końca (nieskończony strumień) i pętla afektywna, w której niepokój napędza dalsze szukanie informacji, a informacja pogłębia niepokój. W wersji potocznej słowo nazywa każde wieczorne przeglądanie newsów; w wersji technicznej (skale Sharmy i współautorów z 2022 r. oraz Saticiego i współautorów) jest to mierzalna dyspozycja behawioralna, odróżnialna od ogólnego uzależnienia od mediów społecznościowych i od zwykłego monitorowania wydarzeń. Diagnozę stawia się nie dawce, lecz relacji między dawką a stanem: ktoś przewija, bo się boi, i boi się, bo przewija.
Geneza i rodowód
Słowo nie ma autora w sensie akademickim; wyszło z Twittera. Najwcześniejsze poświadczenia datuje się na 2018 r., a masowy obieg przyszedł wiosną 2020 r. wraz z lockdownami: w lipcu 2020 r. „New York Times” drukował poradnik, jak przestać, Macquarie Dictionary uznał je za słowo roku 2020, a Merriam-Webster wpisał do słownika w 2023 r. po trzech latach na liście obserwacyjnej. Nauka weszła z opóźnieniem i dwiema drogami. Psychologia kliniczna i psychiatria (Price i in., preprint 2021, druk 2022; Anand i in., 2021–2022) potraktowały termin jako etykietę dla związku między ekspozycją na media a objawami lękowymi i depresyjnymi w pandemii. Psychologia mediów i komunikacji (Sharma, Lee, Johnson 2022; Ytre-Arne i Moe 2021) zbudowała dla niego miarę i osadziła w starszej literaturze o negatywności wiadomości (Johnston i Davey 1997; Soroka i in. 2019) oraz o „wiecznym przewijaniu” jako wzorcu projektowym. Od 2022 r. skala Saticiego i współautorów rozchodzi się po kolejnych językach, a tematyka przesuwa się z pandemii na wojny, trzęsienia ziemi i klimat. Popkulturowy i akademicki obieg rozjechały się: pierwszy używa słowa jako autoironicznego opisu nawyku, drugi próbuje oddzielić je od uzależnienia od smartfona, FOMO i unikania wiadomości.
Rodowód środkowoeuropejski
Nie znaleźliśmy udokumentowanego związku tego pojęcia z myślą lub doświadczeniem Europy Środkowej.
Nie znaleźliśmy udokumentowanego związku tego pojęcia z myślą lub doświadczeniem Europy Środkowej (co według przyjętej metody oznacza „nie znaleźliśmy”, nie „nie istnieje”; stan na październik 2026).
Dlaczego teraz
Pojęcie wyrosło z trzech nakładających się fal. Pandemia 2020–2021 dała pierwszy masowy przypadek: ludzie zamknięci w domach mieli nieograniczony czas, nieskończony strumień i jeden temat, a badania dzienniczkowe (Price i in.) pokazały, że dzienna dawka mediów szła w parze z objawami. Pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. przeniosła zjawisko z nudy na strach o konkretne miejsca i ludzi; w marcu 2022 r. „Guardian” pisał o powrocie doomscrollingu, a w Polsce pojawiły się pierwsze pomiary: preprint zespołu Patrycji Uram z lutego 2026 r. (dwie próby, N = 530 i 529) wykazał, że doomscrolling w pełni pośredniczy między uzależnieniem od mediów społecznościowych a lękiem wojennym i uporczywym myśleniem o wojnie; w czerwcu 2026 r. w „Chronic Stress” ukazała się polska adaptacja skali (Rogowska, Marengo, Chlebowska, N = 585). W Charkowie, mieście pod ostrzałem, Melnyk i Stadnik opublikowali w 2024 r. własny dwunastopunktowy kwestionariusz z pięcioma poziomami nasilenia, obudowany odwołaniami do badań nad stresem studentów w warunkach wojennych. Trzecia fala to wojna w Gazie od 2023 r. i cykl katastrof klimatycznych, które utrwaliły wzorzec: każde duże zdarzenie uruchamia ten sam mechanizm, a platformy nie mają powodu go hamować, bo lęk mierzony czasem spędzonym w aplikacji wygląda jak zaangażowanie.
Siła wyjaśniająca
Pojęcie rozdziela to, co media i zdrowy rozsądek zlepiają: bycie poinformowanym i bycie w strumieniu. Po pierwsze, tłumaczy, dlaczego ludzie najlepiej śledzący wydarzenia potrafią wiedzieć o nich najmniej użytecznie: po dwóch godzinach przewijania mają więcej fragmentów i mniej obrazu, a badania Sharmy i współautorów wiążą doomscrolling z aktywnym zainteresowaniem polityką, nie z jego brakiem. Po drugie, wyjaśnia paradoks pierwszych dni wojny: osoby najbardziej przerażone przewijają najdłużej, bo przewijanie daje poczucie kontroli (kwestionariusz charkowski nazywa to wprost „iluzją kontroli”), a jednocześnie odbiera sen i sprawczość, które byłyby potrzebne do pomocy. Po trzecie, pokazuje, że „negatywność” nie leży wyłącznie w wiadomościach, lecz w połączeniu stronniczości poznawczej (silniejsza reakcja na złe informacje, udokumentowana w 17 krajach) z projektem interfejsu, który usuwa punkt zatrzymania. Bez pojęcia widać tylko „za dużo telefonu”; z pojęciem widać pętlę, którą można przeciąć w trzech miejscach: w treści, w interfejsie i w regulacji własnego lęku.
Osie sporu
Objaw kliniczny czy strategia radzenia sobie
Psychologia kliniczna (Price i in., Satici i in.) traktuje doomscrolling jak zachowanie problemowe mierzalne skalą, skorelowane z dystresem i niskim dobrostanem; medioznawcy (Ytre-Arne i Moe) opisują je jako jedną z kilku, często przejściowych, praktyk obywatelskich w kryzysie, obok monitorowania i unikania. Najmocniejszy kontrargument: Skale mierzą jednoczesność lęku i przewijania, a nie kierunek; osoba przerażona realnym zagrożeniem, która przewija, może działać racjonalnie, a patologizacja jej zachowania przesuwa winę z sytuacji na jednostkę. Charakter sporu: rzeczowy — chodzi o to, czy miarą jest dawka, czy funkcja zachowania w życiu konkretnej osoby.
Negatywność treści czy niepewność
Nurt „negatywnościowy” (Soroka i in.; większość skal) zakłada, że problemem są złe wiadomości jako takie. Czeski zespół Kesnera i Horáčka (2025) twierdzi, że silnikiem jest niepewność, którą media wzmacniają zamiast redukować, i że remedium nie jest mniej newsów, lecz większa tolerancja niepewności. Najmocniejszy kontrargument: Niepewność jest własnością sytuacji, nie przekazu; w wojnie i pandemii żadna narracja jej nie usunie, więc przeniesienie problemu na terapię jednostki zdejmuje odpowiedzialność z platform i redakcji. Charakter sporu: mieszany — spór empiryczny o mechanizm, ale z wyraźnym podtekstem o tym, kto ma płacić za naprawę.
Odpowiedzialność użytkownika czy architektury
Poradnikowy obieg (od „New York Timesa” z 2020 r. po aplikacje do limitowania ekranu) ustawia problem jako kwestię higieny i woli. Krytycy ekonomii uwagi wskazują na nieskończony strumień, automatyczne odtwarzanie i ranking według zaangażowania jako celowy projekt, dla którego lęk jest paliwem. Najmocniejszy kontrargument: Ten sam strumień większość ludzi przegląda bez szkody; zmienne osobowościowe i wcześniejszy dystres wyjaśniają sporą część wariancji, więc regulacja interfejsów nie zastąpi pracy z lękiem. Charakter sporu: retoryczny w większym stopniu, niż się wydaje — obie strony zgadzają się co do faktów, a różnią w tym, komu wystawić rachunek.
Niedoceniany kąt
Najmniej opisany jest aspekt czytania. Salisbury zwraca uwagę, że doomscrolling to nie nadmiar lektury, lecz jej niemożność: przewijający nie czyta, tylko skanuje w poszukiwaniu sygnału, który pozwoliłby przestać, i nigdy go nie dostaje, bo strumień nie ma składni zakończenia. To odwraca zwykłą diagnozę. Problemem nie jest zbyt wiele informacji, lecz brak formy, która pozwala informację domknąć: nagłówka z puentą, wydania z ostatnią stroną, dziennika telewizyjnego z godziną końca. Kwestionariusz charkowski, powstały w mieście pod ostrzałem, notuje przy wyższych poziomach „obsesyjne myśli o ukrywaniu prawdziwej informacji w internecie”: przewijanie staje się tam śledztwem bez akt. Jeśli tak, to skuteczniejszym przeciwdziałaniem niż limit czasu może być przywrócenie zamkniętych form informowania, czyli praca redakcyjna, nie terapeutyczna.
W przekładzie
Polski nie ma ustalonego odpowiednika. „Doomscrolling” funkcjonuje jako zapożyczenie, w mowie z polską fleksją („doomscrollingu”), a w pisowni z wahaniem między „scrollowaniem” a „skrolowaniem”. Kandydaci opisowi, jak „kompulsywne przeglądanie złych wiadomości”, są precyzyjne, ale za długie i gubią autoironię oryginału; „przewijanie zagłady” brzmi jak tytuł powieści. Pozostajemy przy „doomscrollingu” z odmianą, a opis rozwijamy w definicji; polskie badania (Rogowska i in., Uram i in.) także zachowują termin angielski.
Jedno zdanie na wynos
Doomscrolling to nie za dużo wiadomości, lecz wiadomości bez końca: lęk szuka punktu, w którym mógłby przestać, a strumień został zaprojektowany tak, żeby go nie mieć.
Sieć pojęć pokrewnych
Jak to pojęcie wzmacnia, ogranicza lub uzupełnia inne ramy analityczne w korpusie.
-
Ekonomia uwagi wzmacnia
Nieskończony strumień i ranking według zaangażowania to infrastruktura, w której negatywny materiał wygrywa walkę o uwagę i podtrzymuje przewijanie.
-
Bańki vs. komory echa uzupełnia
Doomscrolling opisuje intensywność i afekt konsumpcji, komory echa jej skład; można przewijać w nieskończoność także w środowisku ideologicznie zróżnicowanym.
-
Burnout uzupełnia
Oba pojęcia opisują wyczerpanie bez zdarzenia granicznego: przewlekłe obciążenie, które samo się reprodukuje, zamiast ustąpić po odpoczynku.
-
Dezinformacja (rama) w napięciu
Rama dezinformacji pyta o prawdziwość treści, doomscrolling o ich dawkę i rytm; prawdziwe wiadomości potrafią szkodzić tak samo jak fałszywe.
-
Nudge / ekonomia behawioralna w napięciu
Projekt interfejsu, który popycha do dalszego przewijania, jest ciemną wersją szturchnięcia; spór dotyczy tego, czy odpowiedzialność leży po stronie architektury wyboru, czy użytkownika.
-
Ryzyko egzystencjalne uzupełnia
Nagłówki o katastrofach klimatycznych, pandemiach i wojnach są surowcem doomscrollingu, który przerabia debatę o ryzykach na prywatny stan lękowy bez sprawczości.
Kanon lektur i most przekładowy
Kluczowe prace założycielskie, wprowadzenia i głosy krytyczne — wraz z informacją o dostępności wydań w języku polskim i angielskim.
-
tekst założycielski 2022 · angielski
Bhakti Sharma, Susanna S. Lee, Benjamin K. Johnson, The Dark at the End of the Tunnel: Doomscrolling on Social Media Newsfeeds
Artykuł w „Technology, Mind, and Behavior” (t. 3, nr 1), który jako jeden z pierwszych zoperacjonalizował doomscrolling jako odrębne zachowanie i podał jego korelaty demograficzne i osobowościowe.
Po polsku: brak polskiego wydania
Po angielsku: tekst oryginalny po angielsku
-
tekst założycielski 2022 · angielski
Matthew Price, Alison C. Legrand, Zoe M. F. Brier i in., Doomscrolling during COVID-19: The Negative Association between Daily Social and Traditional Media Consumption and Mental Health Symptoms during the COVID-19 Pandemic
Badanie dzienniczkowe w „Psychological Trauma” (t. 14, nr 8, s. 1338–1346) łączące dzienną dawkę mediów z objawami psychicznymi w pierwszym roku pandemii; najczęściej cytowana praca empiryczna o pojęciu.
Po polsku: brak polskiego wydania
Po angielsku: tekst oryginalny po angielsku
-
tekst założycielski 2022 · angielski
Seydi Ahmet Satici, Emine Gocet Tekin, M. Engin Deniz, Begum Satici, Doomscrolling Scale: Its Association with Personality Traits, Psychological Distress, Social Media Use, and Wellbeing
Skala doomscrollingu (DS-15) opublikowana w „Applied Research in Quality of Life” (t. 18, 2023, s. 833–847; online 2022), od której zaczyna się większość późniejszych adaptacji, także polska.
Po polsku: brak polskiego wydania
Po angielsku: tekst oryginalny po angielsku
-
perspektywa krytyczna 2021 · angielski
Brita Ytre-Arne, Hallvard Moe, Doomscrolling, Monitoring and Avoiding: News Use in COVID-19 Pandemic Lockdown
Medioznawcze studium w „Journalism Studies” (t. 22, nr 13, s. 1739–1755), które umieszcza doomscrolling obok monitorowania i unikania wiadomości jako jedną z kilku strategii, a nie jedyny tryb kontaktu z informacją.
Po polsku: brak polskiego wydania
Po angielsku: tekst oryginalny po angielsku
-
perspektywa krytyczna 2022 · angielski
Laura Salisbury, On Not Being Able to Read: Doomscrolling and Anxiety in Pandemic Times
Esej literaturoznawczy w „Textual Practice” (t. 37, nr 6, s. 887–918), który czyta doomscrolling jako kryzys zdolności czytania i oczekiwania, a nie tylko jako zaburzenie higieny cyfrowej.
Po polsku: brak polskiego wydania
Po angielsku: tekst oryginalny po angielsku
-
perspektywa krytyczna 2025 · angielski
Ladislav Kesner, Veronika Juríčková, Dominika Grygarová, Jiří Horáček, Impact of Media-Induced Uncertainty on Mental Health: Narrative-Based Perspective
Czeski zespół w „JMIR Mental Health” (t. 12, e68640) przesuwa akcent z „negatywności” treści na niepewność, którą media wzmacniają, i proponuje terapię tolerancji niepewności zamiast samej detoksykacji.
Po polsku: brak polskiego wydania
Po angielsku: tekst oryginalny po angielsku
-
z innej dziedziny 2019 · angielski
Stuart Soroka, Patrick Fournier, Lilach Nir, Cross-National Evidence of a Negativity Bias in Psychophysiological Reactions to News
Eksperyment psychofizjologiczny w 17 krajach („PNAS”, t. 116, nr 38, s. 18888–18892) pokazujący, że przeciętnie reagujemy silniej na złe wiadomości, ale z dużym zróżnicowaniem indywidualnym.
Po polsku: brak polskiego wydania
Po angielsku: tekst oryginalny po angielsku
-
wprowadzenie i synteza 2010 · angielski
Nicholas Carr, The Shallows: What the Internet Is Doing to Our Brains
Najbardziej czytelne wprowadzenie do tezy, że środowisko informacyjne przekształca sam sposób czytania i uwagi; starsze od pojęcia, ale wyjaśnia glebę, na której wyrosło.
Po polsku: „Płytki umysł. Jak internet wpływa na nasz mózg”, Helion 2012, przeł. Katarzyna Rojek
Po angielsku: tekst oryginalny po angielsku
Cytaty źródłowe
Follow the analysis and forecasts of negative news regularly. Watching the news creates an illusion of control, a sense of safety and security.
Regularne śledzenie analiz i prognoz złych wiadomości. Oglądanie wiadomości tworzy iluzję kontroli, poczucie bezpieczeństwa i ochrony. (przekład: przekład roboczy)